sobota, 4 kwietnia 2015

Rysiu i Pysanky

Dostałam w tym roku przemiłe przedświąteczne zaproszenie na wieczór pisankowy. Okazało się, że mam w okół siebie artystkę z około 20-letnim doświadczeniem w pokrywaniu białych skorupek barwnymi, misternymi obrazami. Nie muszę mówić głośno, że moje pierwsze ruchy woskowym pisaczkiem, wykonywane drżącą ręką, były na tyle niepewne, że nawet prosty wzór wcale nie wychodził prosto :)

Do zabawy potrzeba:
- białych jaj
- wosku pszczelego
- pisaczka do wosku (to taki metalowy lejek przyczepiony do przedłużki, przez który po podgrzaniu nad świeczką wycieka strumieniem wosk)
- świeczki
- kolorowych barwników
- octu (do mycia jaj lub zmywania koloru)
- dużo siły w płucach do wydmuchiwania jajek (albo jakiegoś sprytnego urządzenia)
- a przede wszystkim fantastycznego towarzystwa, za które dziękuję dziewczyny!!!

PS: Polecam szybką naukę języka ukraińskiego w celu zapoznania się z instrukcją ;)
https://magic.piktochart.com/output/5142783-pysanky#.VQ8mbtLW1pw.facebook

 Rysiowe pierwsze próby:





A tu w towarzystwie prawdziwych dzieł sztuki mistrzyni Uli i Oli:





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz