sobota, 17 maja 2014

Kartka komunijna Oleczka

Od jakiegoś już czasu wyznajemy prostą zasadę: "Jest okazja, jest kartka!". Zaproszenia pojawiły się u nas odpowiednio wcześniej, a kartka..., jak to najczęściej bywa, została na ostatni wieczór. Na szczęście wieczór okazał się płodny. Spłodziłam nawet małego anioła, który jest niezbitym dowodem na to, że lepiej czuję się z papierami i nożyczkami, niż ołówkiem i kredkami. :)

Ale kartka jest i oby bohater jutrzejszego dnia był zadowolony.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz